
Termomodernizacja starego domu, choć korzystna, często prowadzi do nieoczekiwanego problemu: wykwitów pleśni. Winowajcą nie są materiały, a zaburzenie naturalnej równowagi wilgotnościowej budynku. Kluczowy błąd to stworzenie „szczelnej termosowej otuliny” (szczelne okna, styropian, nieprzepuszczalne tynki) bez zapewnienia kontrolowanej wentylacji. Para wodna wytwarzana wewnątrz (nawet 10-15 litrów dziennie!) nie ma ujścia i skrapla się na zimnych mostkach termicznych, tworząc idealne warunki dla grzybów.

